image1 image2 image3

Enigma: liczba wszystkich liczb

  Ukazała się powieść szpiegowska retro "Enigma: liczba wszystkich liczb"! Tak dokładnej opowieści beletrystycznej zdradzającej kulisy złamania Enigmy przez polskich kryptologów jeszcze nie było! Ponad 600. stron niesamowitej historii naszpikowanej detalami z epoki, dzięki czemu przenosimy się miejscu i czasie. To jak zwykle efekt drobiazgowego researchu autora!

  Jest 15 lipca 1928 roku, gdy polskie stacje nasłuchowe odbierają niemiecką depeszę zaszyfrowaną w nowy sposób – za pomocą maszyny nazywanej Enigmą.
  Od razu ruszają próby złamania tajemniczego szyfru, ale najlepsi kryptolodzy kruszą na nim zęby. Wkrótce potem wybitni warszawscy profesorowie matematyki uznają go za nierozwiązywalny, a Biuro Szyfrów polskiego wywiadu zwraca się nawet o pomoc do słynnego okultysty.
  Kiedy kolejne próby kończą się fiaskiem, kierownictwo Biura Szyfrów postanawia zagrać va banque. Jako pierwsze na świecie do złamania szyfru – którego podobno nie da się złamać – angażuje nie lingwistów, dziennikarzy czy szachistów, jak do tej pory, lecz studentów matematyki.
  W tym celu 15 stycznia 1929 roku dwadzieścioro uczestników rozpoczyna kurs kryptologii na Uniwersytecie Poznańskim. Operacja prowadzona jest w całkowitej konspiracji, a od kursantów odbiera się nawet ślubowanie dochowania tajemnicy – po to, aby o planach polskiego wywiadu nie dowiedziała się niemiecka Abwehra.
  Mimo tak daleko posuniętych środków ostrożności nie wszystko idzie zgodnie z planem…

  Trwa przedsprzedaż w Empiku: kliknij tutaj>>


  Fragment recenzji (z okładki książki)
  Nieczęsto – żeby nie powiedzieć: niezwykle rzadko – zdarza mi się czytać powieści, które już po pierwszych kilku stronach nie pozostawiają złudzeń i wręcz krzyczą do czytelnika: „To jest dobra książka. Naprawdę trudno się będzie oderwać”. Enigma… to właśnie jeden z tych niewielu przykładów.

  To powieść szpiegowska oparta na bardzo dobrych gatunkowych schematach, z której przy okazji jesteśmy w stanie wyciągnąć mnóstwo informacji i poznać historię Enigmy od nowej, nieformalnej strony. Wyobrażam sobie, że nauczyciele historii powinni sugerować takie lektury swoim uczniom, żeby ich nie zanudzić, a przy okazji czegoś nauczyć, co oczywiście nie oznacza, że jest to książka wyłącznie dla młodzieży.
  Krzysztof Koziołek bardzo umiejętnie oparł swoją opowieść na trzech różnych wątkach, równolegle prowadzi narrację na płaszczyźnie historycznej i prywatnej, dzięki czemu identyfikujemy się z bohaterami, chcemy za nimi podążać i dowiedzieć się więcej. Jest świetnie przygotowany, nie zwalnia tempa i doskonale wie, o czym chce opowiedzieć.
  Anna Brzezińska

  Fragmenty innych recenzji:

  Fascynująca historia

  "Enigma. Liczba wszystkich liczb" to książka bardzo sprawnie napisana, utrzymana w konwencji lekkiej, przyswajalnej lektury, która wciąga od pierwszej strony i mimo wypełnienia po brzegi historyczną faktografią potrafi ani przez chwilę nie nużyć i nie męczyć w trakcie czytania. Mimo pokaźnej objętości – prawie 600 stron – książkę pochłania się jednym tchem, bowiem udało się autorowi uniknąć podręcznikowego tonu, z jednoczesnym pełnym skupieniem na prawdzie historycznej.
  Cała recenzja Mariusza Wojteczka na na badloopus.pl tutaj>>

 

  Zachwyciła mnie

  Fabuła poprowadzona jest w sposób, który nie pozwoli odłożyć czytającemu książkę nawet na moment. Uprzedzam, bo jednego wieczoru u mnie nie było kolacji, bo MUSIAŁAM doczytać co dalej będzie się działo. Rewelacyjna lekcja historii w wykonaniu Pana Koziołka umiejętnie wpleciona w akcję zachwyca nie pierwszy raz. Uważny czytelnik wyłowi z tekstu wiele ciekawostek i informacji, których w szkole z pewnością nie uświadczy. I zrobione to jest tak sprytnie, że człowiek nawet się nie zorientuje, że się edukuje. Brawa!
  Cała recenzja Izabeli Kurasik-Gwardy na blogu "Iza w labiryncie książek" tutaj>>


  Znakomita lektura
 
  Z niecierpliwością czekałam na lekturę, która przybliży mi historię Enigmy oraz sylwetki znakomitych Polaków, pracujących nad jej złamaniem. Książka owiana retro klimatami bardzo mi się podobała. Pomimo trudnych matematyczno-technicznych zagadnień, poznałam mnóstwo ciekawostek na temat sławnej maszyny, ale także z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Chociaż na chwilę przeniosłabym się chętnie do tych czasów, aby skosztować bomby lodowej czy też przyjrzeć się nieistniejącej już dzisiaj kamienicy, "Pod Wesołym Satyrem". Postać Lorenca, świetnie wpleciona w akcję, stanowiła idealną klamrę zamykającą powieść tuż przed wybuchem wojny.
  Cała recenzja Alicji S. ma blogu "Alicja Magdalena" tutaj>>
 
 
  Autor napisał powieść szpiegowską retro "Enigma: liczba wszystkich liczb" dzięki stypendium twórczemu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.